Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
bog
Play fullscreen
Nie wydaj mnie na pożarcie smokom
Miej na mnie oko
Od złego strzeż
A gdybym na laurach chciał spocząć
Nie pozwól się pchać w takie błoto
Spraw bym te laury miał gdzieś

Nie wydaj mnie w ręce Kaina
Od bólu się zżymam na samą myśl
A myśl ta przecież szalona
Nie daj mi skonać w jego szponach
Nie daj mi skonać, nie daj zgnić
I nie rzuć mnie w toń niespokojną
Co tak jak wojna, od niej strzeż
Szaleńców trzymaj na wodzy
I nie daj im się narodzić
Nie pozwól im narodzić się
I nie każ iść tak bez celu
Jak poszło wielu, w mroczną dal
Gdy światłość wiekuista, otoczy Cię,
spraw bym był jak kryształ,
Jak woda czysta, jak łza
Reposted byniewiastadzielna niewiastadzielna

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl